Droga Krzyżowa
Stacja XI, Jezus do krzyża przybity. Kapłanom nie podoba się napis przygotowany przez Piłata.
To najbrutalniejsza scena, jaka została uwieczniona na obrazach Drogi Krzyżowej. Niewiasty odwracają się. Nie mogą patrzeć na to, jaki ból zadaje się Zbawicielowi.
Przyprowadzony do krzyża, usiadł Jezus na nim; oprawcy pchnęli Go gwałtownie w tył, by się położył, porwali Jego prawą rękę, przymierzyli dłonią do dziury, wywierconej w prawym ramieniu krzyża i przykrępowali rękę sznurami. Wtedy jeden ukląkł na świętej piersi Jezusa, przytrzymując kurczącą się rękę, drugi zaś przyłożył do dłoni długi, gruby gwóźdź, ostro spiłowany na końcu i zaczął gwałtownie bić z góry w główkę gwoździa żelaznym młotkiem. Słodki, czysty, urywany jęk wydarł się z piersi Pana.
Przybicie do krzyża było dla Zbawiciela największą męką. Anna Katarzyna Emmerich pisze, że tylko przy przybiciu nóg naliczyła aż 86 uderzeń młotem! W czasie brutalnego przybijania do krzyża cały czas szydzono z Jezusa, a ten nieustawicznie modlił się za swoich oprawców. Przebaczał im, bo nie wiedzieli co czynią.