Raclawice.Net - Logotyp
  • Rejestracja
  • Logowanie
  • Dziś: niedziela, 24 stycznia 2021r.

Stacja I, Pan Jezus na śmierć skazany (tajemniczy starzec na obrazie)

Autor tekstu: Stanisław Stadnicki

Obraz: drogakrzyzowa3.jpg

Obraz pierwszej stacji

Już pierwszy obraz, opisujący stację Pan Jezus na śmierć skazany, kryje w sobie ciekawą symbolikę. Na pierwszym planie widać Jezusa, który z domu Piłata jest odprowadzany przez dwóch żołnierzy.

Przyjrzymy się jednak postaciom widocznym w tle. Obraz I stacji jest ciemny, zapewne pewne mało osób dostrzegło tam samego Piłata, który umywa ręce po wydaniu niesprawiedliwego wyroku. Wahania Piłata stały się tematem wielu znaczących dzieł sztuki. Dlaczego Piłat w ogóle umył ręce? Chciał pokazać Żydom, że nie bierze odpowiedzialności za wydany przez siebie wyrok. Do dziś umywanie rąk stało się gestem symbolizującym unikanie odpowiedzialności, czy oportunizm.

Błogosławiony ks. Michał Sopoćko (spowiednik Siostry Faustyny) pisał odnosząc się do decyzji Piłata: Wyrok ten był najniesprawiedliwszy, jaki kiedykolwiek, wydano: Piłat pięć razy uroczyście stwierdza, że Pan Jezus jest niewinny, a w końcu skazuje go na śmierć i to na śmierć krzyżową - najokrutniejszą, bo nadzwyczaj bolesną i długotrwałą. U Rzymian tylko niewolnicy i pospolici zbrodniarze ponosili śmierć krzyżową, a u Żydów dopiero po straceniu wieszano zwłoki na krzyżu dla odstraszenia od podobnych czynów ludzi żyjących.

Obraz: drogakrzyzowa1.jpg

Piłat umywający ręce

Piłat na racławickim obrazie ma zamknięte oczy i jest ubrany w strój urzędowy. Być może autor dzieła chciał w ten sposób bardziej podkreślić to, że zarządca wstydził się lub w głębi duszy uważał wydany wyrok za błędy? Osoba pewna swojej decyzji stałaby prosto, a Piłat siedzi i jest wyraźnie zawstydzony, nawet nie zwraca uwagi na służącego, który plewa jego ręce wodą. Już na pewno minęło kilka chwil od ogłoszenia wyroku, ponieważ ten, aby był prawomocny, Piłat musiał wygłosić z publicznej trybuny.

Za Piłatem widoczne są dwie postacie. Trudno powiedzieć kto to jest. Być może ktoś z listy: Annasz, Kajfasz lub Herod, którzy też kolejno osądzali Jezusa. Osoby te trzymają w dłoniach coś na wzór siekiery (może siepacze). Jezus był odsyłany od Annasza do Kajfasza, żaden z nich nie chciał podejmować ryzyka wydania decyzji. Stąd wzięło się to słynne powiedzenie, które odnosi się do sytuacji, gdzie nie możemy nic załatwić, jesteśmy zbywali, często chodzimy wokoło w tej samej sprawie.

Tezę te może potwierdzać wspominana w zapowiedzi tej serii artykułów Błogosławiona Anna, która w Pasji tak opisała wydarzenie: Część Faryzeuszów odeszła już do świątyni; zostali tylko Annasz, Kajfasz i 28 radnych, i ci poszli ku trybunie zaraz, gdy Piłat zaczął się przebierać w urzędowe suknie. Dalej jednak pisze: Jezus, otoczony siepaczami, śledzony złośliwymi, szyderczymi spojrzeniami Swych wrogów, stał na dole u stóp trybuny. Owe postacie zatem mogą być siepaczami.

Jest na obrazie jeszcze twarz jednej postaci, której trudno przypisać symbolikę i rolę. Być może to trzeci z przedstawionej trójki: Annasz, Kajfasz, Herod? A gdzie on jest? Zobaczcie zdjęcie:

Obraz: drogakrzyzowa2.jpg

Tajemnicza twarz na obrazie

Postać ta chowa się za Piłatem. Jest narysowana bardzo nietypowo - niewyraźnie. Wygląda jakby miała postawę stojącą, ale głowa znajduje się na wysokości około 40-50 centymetrów co jest fizycznie niemożliwe. Nie wiadomo kto to jest, ale można wysunąć następującą teorię.

Zdarza się, że autor obrazów, a w przypadku racławickich obrazów Drogi Krzyżowej nie wiemy kto to jest, chce być w jakiś sposób zapamiętany i kojarzony ze swoim dziełem. Być może twarz starszej osoby na obrazie I stacji, to autor obrazu lub ktoś specjalnie przez autora dodany?

Tajemnicza postać, to starzec z szeroko otwartymi oczami. Gdzie on patrzy? Prosto. Nie patrzy na Jezusa, nie patrzy na Piłata. Można powiedzieć, że patrzy na nas. Być może to sam Bóg, który pyta się nas oto, czy doceniamy znaczenie Męki Pańskiej?

Przez dłuższy czas szukałem rozwiązania tej zagadki. Okazuje się ona prosta. Twarz namalowana jest na oparciu siedzenia, na którym siedzi piłat. Widać to dokładnie na obrazie pochodzącym z książki pt. Droga Krzyżowa wydawnictwa Arystoteles (książkę wspomniałem w poprzednim artykule serii). Ponieważ już w zapowiedzi tej serii artykułów zaznaczyłem, że obrazy racławickiej są kopiami, to może faktycznie jest to autor, który w ten sposób jest widoczny na każdym obrazie, na wszystkich kopiach, jako oparcie tronu Piłata. Może to dodatkowa symbolika, że my sami grzesznicy też wydajemy łatwo niesprawiedliwe wyroki.

Na samym dole widać dwa fragmenty drzewa. Być może nawiązują one do krzyża, tego, że to Piłat wydał ostateczny werdykt i nawet umywając ręce jest on związany z krzyżem i sam krzyż musiał przeszyć jego rzymskie serce.

Warto opisać Jezusa na obrazie. Jak przyjął niesprawiedliwy wyrok? Nie okazał tego na zewnątrz. Jego pokorny, ze spuszczoną lekko głową przyjmuje orzeczenie, bez słowa protestu.


Autor tekstu: Stanisław Stadnicki


Polecamy -
Baner
KOMUNIKAT -
POTRZEBUJEMY TWOJEJ ZGODY
Zamknij okno

Dostosowujemy stronę do Twoich potrzeb, dlatego możemy zbierać niektóre Twoje dane np. w plikach cookies. Zobacz naszą politykę prywatności oraz politykę Cookies i zapoznaj się z zasadami. Potrzebujemy Twojej zgody do przetwarzania danych. Kliknij przycisk zgadzam się lub zamknij okno, aby udzielić nam tej zgody.

Zgadzam się